Galeria
Kliknij na miniaturkę aby powiększyć
|
"PO CEL I SENS ŻYCIA"
Maturzyści XIII LO wraz z gronem pedagogicznym na Jasnej Górze.
Dnia 6 października uczniowie klas trzecich XIII LO, piętnastu wychowawców z ks. Wiesławem Kiebułą i s. Haliną Mol oraz z zaproszonym gościnnie ks. prof. Adamem Podbierą pielgrzymowali do Częstochowy. Oj było gorąco..., młodzież się spóźniała, wyjazd opóźniony. No cóż.... Jak to uczniowie - z punktualnością na bakier... Ale, żeby było ciekawiej, autokar nr pięć też był spóźniony
W końcu wszyscy dotarli i w końcu mogliśmy wyruszyć na Jasną Górę. Podróż okazała się dość krótka i przyjemna. Większość z nas nadrabiała cenne godziny snu, jakie musiała poświęcić, wstając tego dnia wcześniej niż zazwyczaj - wyjeżdżaliśmy o bardzo wczesnej godzinie - 7.45.
Kiedy dotarliśmy do Częstochowy, zanim zaczął się właściwy program naszej wyprawy, mieliśmy kilka chwil dla siebie. Jednak nie za dużo, bo czas nas gonił. Wszyscy razem zgromadziliśmy się na wałach Jasnej Góry, by uczestniczyć w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Specjalnie dla nas poprowadził ją ks. prof. Adama Podbiera.. Ksiądz Adam witając się z nami, mówił językiem młodzieżowym, czasem zażartował, więc wszyscy chętnie go słuchali. Potem przeszliśmy w milczeniu czternaście smutnych stacji Drogi Krzyżowej, by dojść do tej jednej radosnej - do zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kto potrafił dobrze wsłuchać się w słowa ks. Adama, mógł usłyszeć przesłanie, aby nie być obojętnym na bliźnich, choć czasem na drodze życia jest się często samemu, by uwierzyć w to, że człowieka nie da się zniszczyć - można go schańbić, sponiewierać, ale on i tak się nie podda. Tak jak Jezus Chrystus, który upadł trzy razy i trzy razy powstał, by iść dalej. Kolejnym punktem naszej pielgrzymki była konferencja w Sali Papieskiej. Wykładał oczywiście ks. Adam. Podsumowanie jego rozważań można ująć w skrócie - o nadziei wbrew nadziei. Po interesującym przemówieniu nagrodziliśmy go oczywiście brawami. Potem zabrała głos nasza siostra Halina, aby powiedzieć nam o chwili czasu wolnego na zwiedzenie sanktuarium i na zjedzenie ciepłego posiłku. I wtedy ksiądz Adam, wszedł jej w słowo, wspominając coś o naszej siostrze. Hm
Ciekawe czy siostra Halinka coś przed nami ukrywa?
Wracając do naszej pielgrzymki, chcemy dodać, że po czasie wolnym udaliśmy się do Kaplicy Cudownego Wizerunku, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Wszyscy pozostawiliśmy tam intencję pomyślnego zdania matury, a ponadto każdy z nas prosił Matkę Boską Częstochowską w swoich osobistych intencjach: prosiliśmy, aby pomogła wskazać nam nasz cel i sens życia. Chłopcy naszego liceum, którzy są lektorami służyli do Mszy Świętej. Zbyszek Kryjomski z III c czytał czytanie. Nasza pani prof. Joanna Szczechowicz zaśpiewała psalm. Takiego głosu nikt się nie spodziewał po skromniej pani od liczb, potęg i choćby pierwiastków. Uczniowie pani Szczechowicz byli zaskoczeni, że tak pięknie śpiewa. Prośby w naszym imieniu przeczytał prof. Jakub Pstrąg i nasza koleżanka z III f Ania Ustarbowska. Homilię oczywiście wygłosił ks. prof. Adam Podbiera. Pobłogosławił nas i życzył dobrych wyborów w dalszym życiu, abyśmy zawsze pamiętali o obecności Boga. Po Mszy Świętej szybko udaliśmy się do autobusów. Droga powrotna okazała się dużą niespodzianką przynajmniej dla niektórych. Jechaliśmy płatną autostradą, (czemu płatną? lepiej nie pytajcie obecni wiedzą, o co chodzi). Autobus nr pięć jechał dość szybko i wesoło, a tu w pewnym momencie zaczął "zionąć ducha". Stanął na poboczu. Co się okazało, zagotowała się woda w chłodnicy. Trzeba było czekać, aż jeden z autokarów po nas wróci. Oczekując na pomoc, spędziliśmy koszmarnie nudne dwie godziny.
Zastanawiające jest to, czemu siostra Halinka nie podzieliła się za nami swoją wizją zmiany autokarów. Wracając do Karkowa, nie jechała z nami autobusem numer pięć, którym przyjechała do Częstochowy. Złośliwi twierdzą, że zrobiła to specjalnie.
Mimo to pielgrzymka była bardzo owocnym przeżyciem i ciekawą przygodą. Interesująca jest ta przygoda z autokarem. Czy Matka Częstochowska chciała nam przekazać wiadomość, że będzie nas miała w swojej opiece...
Karolina Krawiec i Anna Wędzicha III d
|