O uroczystości pożegnania klas III słów kilka

W dniu 24 kwietnia 2009 roku żegnaliśmy w XIII LO z łezką w oku tegorocznych maturzystów (rocznik 1990). Postanowiliśmy "uczcić" ich odejście przygotowaną przez prof. A Bąbkę i B. Malcharek krótką acz podniosłą uroczystością w auli szkolnej (specjalnie "dopieszczoną" kwiatami i dekoracjami przez siostrę Halinkę).
Kiedy krzesła zapełniły się elegancko ubranymi gośćmi honorowymi, nasz osławiony chór pod nieocenioną batutą prof. Bąbki odśpiewał hymn państwowy i wzbudzający dreszcz hymn szkoły.

Oczywiście jako pierwsza zabrała głos matkująca wszystkim p. Dyrektor Iwona Cieślak-Prochownik. Umiejętnie połączyła w swoim wystąpieniu ciepłą refleksję z odpowiednią dawką dyrektorskiego patosu.



Z jej rąk tegoroczny absolwent, uczeń klasy IIIe Zbigniew Kryjomski odebrał nagrodę Absolwenta Roku 2009.



Potem do grona obdarowujących nagrodami dołączył Przewodniczący Rady Rodziców p. Kolawa, wręczając uczniowi klasy IIIc Jerzemu Biernackiemu równie ważną nagrodę Złotego Pióra przyznawaną za najwyższą w szkole średnią. Zwycięzca może się poszczycić imponującą średnią 5,5



Z ramienia nauczycieli i wychowawców parę słów do uczniowskiej braci skierowała wychowawczyni klasy IIIi B. Malcharek. A że "mowna ci ona jest", to, jak potem szeptano po korytarzach, niejedno serce się wzruszyło.

Potem żegnali się ze szkołą trzecioklasiści (wystąpienie Wojtka Nazimka) a sami zostali pożegnani przez swoich młodszych kolegów i koleżanki.



A następnie zrobiło się na "naszej scenie" tłoczno, bo dyplomy i statuetki poszły w ruch za sprawą nauczycieli WF. Chcieli nagrodzić trzyletnie osiągnięcia i wysiłek naszych czempionów, których wychowaliśmy sporo.



Nie zapomnieliśmy również o współpracujących ze szkołą rodzicach, którzy otrzymali piękne róże i pamiątkowe listy z podziękowaniami.

Końcowa część uroczystości to już uczta dla wrażliwego ucha, o co postarali się soliści naszego chóru. Burzą oklasków podziękowano za brawurowo wykonaną, choć amatorską wersję piosenki A. Boccelliego i S. Brightman "Time to say goodbay".



Odchodzącym z łezką w oku maturzystom dźwięczały w uszach takty piosenki zespołu Vox, "Szczęśliwej drogi już czas".
No cóż wypuszczamy spod troskliwych skrzydeł kolejne odchowane pisklęta, mając nadzieję, że rozwiną skrzydła do lotu...
I tego im właśnie serdecznie życzymy.

Beata Malcharek